Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Kubuś Fatalista i jego pan - streszczenie

ile tylko się da. Po pewnym czasie rana zasklepiła się i Kubuś mógł już chodzić o własnych siłach. Któregoś dnia wybrał się do gospody. W drodze powrotnej spotkał bardzo biedną kobietę. Oddał jej ponad połowę tego, co mu zostało. Potem napadli go zbójcy i zabrali resztę oszczędności.

Pan żałował sługi, że w zamian za dobry czyn spotkało go nieszczęście. Kubuś odpowiedział, że tak było zapisane w górze. Kiedy nie miał już żadnych pieniędzy zaczął się martwić, jak zapłaci chirurgowi.

W tym miejscu narrator przerwał wypowiedź swojego bohatera i zaczął przedstawiać czytelnikowi sprawę człowieka, który chcąc rozstać się ze swoją żoną i odebrać jej cały majątek, sam nieopacznie wsadził się do więzienia.

Kubuś i pan przybyli do gospody, gdzie toczyła się awantura. Gospodyni obrzucała wyzwiskami dwu gości za to, że pobili jej Linkę. Kubuś zainterweniował i żarliwie bronił racji gospodyni, wierząc święcie, iż kobieta lamentuje nad losem swojej córki. Następnego dnia padał deszcz, więc dalszą podróż trzeba było przełożyć.  Kubuś usiadł przy panu i zaczął opowiadać dalsze koleje swoich amorów.

W chwili, kiedy miał oświadczyć chirurgowi, że nie ma już pieniędzy, pojawił się lokaj pana Desglandsa, gospodarza pobliskiego zamku. Zameldował, że ma rozkaz odprowadzić Kubusia do swojego pana, gdzie żołnierz zostanie otoczony troskliwą. Zgodził się także uregulować rachunki chorego. Przed odjazdem Kubusia doktorowa prosiła go, by wstawił się na zamku za jej mężem. Liczyła, że dzięki temu mąż zdobędzie nowych klientów.

I tu opowiadanie zostało przerwane po raz kolejny, bo do pokoju weszła gospodyni tuląc do siebie psa. Okazało się, że cała awantura, w którą włączył się Kubuś, dotyczyła ukochanej przez gospodynię suczki – Linki. Kobieta zaproponowała, że opowie Kubusiowi i jego panu historię