Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Kubuś Fatalista i jego pan - streszczenie

ponieważ opieka dużo ich kosztowała.

Nagle zerwała się burza i podróżnicy gdzieś się ukryli, ale narrator stwierdził, że nie zdradzi miejsca schronienia, gdyż jest ono obojętne. Czytelnik powinien zgodnie ze swoimi upodobaniami wybrać miejsce postoju bohaterów. Po, nie wiadomo gdzie, spędzonej nocy, wyruszyli w dalszą drogę. Nagle Kubuś zorientował się, że w miejscu ostatniego postoju zostawił sakiewkę, a pan – zegarek. Kubuś zawrócił, pan zaś postanowił przespać się przy drodze. Sługa znalazł zegarek pana u wędrownego handlarza. Zabrał mu go, a tamten oskarżył Kubusia o kradzież. W ten sposób Kubuś trafił przed oblicze naczelnika sądu, u którego spędził z panem ostatnią noc (nagle ten fakt przypomniał się narratorowi). Został oczyszczony z zarzutów, a przy okazji znalazł swoją sakiewkę u dziewczyny, która twierdziła, że Kubuś dał jej sakiewkę jako zapłatę za spędzoną razem noc. Kubuś tego nie pamiętał. Odebrał sakiewkę, ale zapłacił dziewczynie pewną sumę. Kiedy wrócił, okazało się, że panu skradziono konia. Sługa i pan postanowili pójść na piechotę.

Kubuś opowiadał dalej, jak to chirurg, gospodarz i gospodyni radzili, co z nim zrobić. Noga miała się zagoić, ale gospodarz chciał jak najszybciej pozbyć się rannego. Wtedy pan przerwał słudze, bo zbliżał się w ich stronę jakiś człowiek na koniu. Pan kazał Kubusiowi kupić wierzchowca, po czym zamienili się na konie, bo pan nie był pewny nowego nabytku. Potem Kubuś znowu zaczął opowiadać, ale koń poniósł go i stanął pod szubienicą. Następnie opowieść o amorach przerwały pytania pana dotyczące brata Kubusia, który został karmelitą. Był on tak znacznym mnichem, iż udało mu się wydać za maż wiele dziewcząt ze wsi (by zatuszować sprawę, że są z nim w ciąży).

Nagle na drodze pojawił się kondukt pogrzebowy i Kubuś wpadł w płacz,